Blog

Fotograf ślubny – jak wybrać, na co zwrócić uwagę

Jeżeli już wiecie, że fotograf na ślubie będzie wam potrzebny i chcecie go mieć – super, teraz przed wami poszukiwania. Przede wszystkim warto zapytać znajomych, którzy są już po ślubie, kto realizował ich reportaż ślubny, obejrzeć ich zdjęcia, zapytać o opinię i ocenę – to najkrótsza droga, jeżeli akurat traficie na zdjęcia, które przypadną wam do gustu.  Chociaż to dopiero początek. Jeśli znajomi brali ślub kilka lat wcześniej, bądź nawet dwa lata wcześniej to musicie wziąć pod uwagę fakt, że dany fotograf mógł zmienić ceny, zakres swojej pracy czy ilość zdjęć jaką oddaje. Każdy dobry, szanujący swój zawód i swoich klientów fotograf ślubny inwestuje w siebie i się rozwija. Nie znaczy to, że zmienia w nieskończoność swoje oferty czy ciągle zwiększa ceny – napewno dąży do swojego ideału i jeszcze dwa lata temu mógł oferować coś innego a dopiero niedawno odkrył co tak naprawdę idealnie odzwierciedla jego pracę i według niego najlepiej pokazuje reportaż ślubny. Może też już tak być, że ten fotograf już wtedy realizował swój ideał. Dlatego, po znalezieniu przykładowych realizacji ślubnych bądź obejrzeniu fantastycznych zdjęć u znajomych, trzeba skontaktować się z tą osobą. Możecie napisać do niego maila, wypełnić formularz kontaktowy na stronie internetowej czy zadzwonić. Osobiście najbardziej polecam kontakt telefoniczny: przy osobistej rozmowie lepiej się poznajemy, jesteście w stanie dokładniej przedstawić mi swoje oczekiwania wobec reportażu ślubnego i ja mogę lepiej wytłumaczyć wam na czym dokładnie moja praca polega i co otrzymacie wybierając mnie. 

Żadne zdjęcia u znajomych nie są w waszym stylu? Nie chcecie zaczynać od pytania znajomych? Popatrzcie czy w waszej okolicy nie odbywają się może targi ślubne, targi alternatywne, targi młodej pary i tym podobne wydarzenia. Warto wybrać się na nie żeby zobaczyć na żywo oferty fotografów ślubnych, ich przykładowe realizacje i po prostu porozmawiać z nimi na żywo. Dobrze jest, gdy między fotografem a Parą Młodą coś zaiskrzy – pojawi się pewien rodzaj chemii, poczujecie, że to jest właśnie to. I fotograf również to poczuje w stosunku do was ;). Wtedy macie pewność, że wasze zdjęcia będą taki jak być powinny bo fotograf będzie miał na was po prostu pomysł. 

Nie jest to pora na targi ślubne? Szukajcie w google wpisując różne frazy (tylko weźcie pod uwagę fakt, że fotografowie ślubni będący wyżej w wynikach wyszukiwania nie koniecznie muszą być lepsi bądź najlepsi: może po prostu zapłacili więcej za reklamę? 😉 ). Dobrym sposobem jest szukanie obecnie na instagramie: możecie wrzucać różne hashtagi jak np. #fotografslubnylublin czy #fotografslubnywarszawa, #fotografslubny #slub2019 czy po prostu wybrać jako lokalizację wasze miasto: Lublin, Warszawa, Rzeszów itp. i przejrzeć dodawane zdjęcia. To samo można zrobić na facebooku. Nie musicie zawężać się w szukaniu do szukania np. Fotograf ślubny Lublin – w dzisiejszych czasach i dzisiejszej mobilności miejsce zamieszkania tego fotografa nie jest żadną przeszkodą – jeżeli oczywiście on zgadza się dojeżdżać. Ja bez problemu dojeżdżam w obrębie województwa mazowieckiego, lubelskiego, podkarpackiego czy podlaskiego. Z dalszymi odległościami jest już problem pod tym względem, że często zdarza się, że mam uroczystości ślubne i reportaże dwa bądź trzy dni pod rząd – np. piątek, sobota, niedziela i jeżeli w sobotę mam być w Warszawie to w niedzielę nie podejmę się już reportażu np. we Wrocławiu – nie ryzykuję własnym zdrowiem i życiem tak długiej jazdy będąc po prostu zmęczonym.

Czy lepszy jest tańczy czy droższy fotograf? Cena nie powinna być wyznacznikiem jakości, którą otrzymujecie. Może się przecież zdarzyć, że młoda osoba, która zaczyna dopiero swoją przygodę z fotografią oferuje niskie ceny ale za to ma oko i talent do zdjęć. Może też tak być, że ktoś oferuje bardzo wysoką cenę ale już dawno spoczął na laurach, nie rozwija siebie i jego zdjęcia są po prostu brzydkie. Zdjęcia powinny Wam się przede wszystkim podobać. Jeżeli tak się stało ale cena przerosła wasze założenia? Zastanówcie się czy nie warto doinwestować w tą część budżetu ślubnego – to są zdjęcia w końcu na całe życie. Może część z nich zawiśnie na ścianie? Będzie pokazywać je swoim dzieciom, wnukom. To jest coś na czym nie warto oszczędzać. 

Są dwa rodzaje fotografów ślubnych: osoby, które tym sobie „dorabiają” oraz osoby, dla których jest to praca, zawód, pasja, całe życie. Ja należę do tej drugiej kategorii – uczyniłem z fotografii swój zawód i na tym całkowicie się skupiam i w to inwestuje swój czas i pieniądze, nie traktuję tego jako temat oboczny.

Co składa się na ostateczną cenę za reportaż ślubny? Wkład czasu i chęci fotografa w dniu waszego ślubu, czas który poświęca później na obróbkę graficzną i poprawę ostatecznego wyglądu zdjęć, koszt materiałów, które wam oddaje, koszt sprzętu fotograficznego na którym pracuje. Jeżeli cena jest niska a zdjęcia, którymi się reklamuje są super – zastanówcie się na którym elemencie dany fotograf oszczędzi najbardziej realizując wasz reportaż? 

Ja ciągle inwestuje we własne szkolenia, kursy z grafiki oraz sprzęt. Posiadam aż 3 wysokiej jakości aparaty fotograficzne, mnóstwo kart zapasowych, kilkanaście różnych obiektywów i masę innego sprzętu. Czy da się osiągnąć ten sam efekt i być „bezpiecznym” podczas ślubu posiadając tylko jeden aparat, nie robić kopii zapasowych i fotografując jednym bądź dwoma obiektywami? Mówią, że nie ma rzeczy niemożliwych… 

  • SHARE: