Blog

Sesja fotograficzna w lesie: sesja ślubna w lesie? Może sesja narzeczeńska w lesie?

Las na sesję fotograficzną, jaka by ona nie była: czy to ślubna, narzeczeńska, indywidualna czy rodzinna, jest bardzo wdzięcznym miejscem. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. Można podczas sesji fotograficznej w lesie uzyskać klimat rustykalny, boho, nowocześnie również się da – tu swoją rolę odgrywają dodatki do sesji, jakie zabierzemy ze sobą. Jeżeli wcześniej nie będziemy ubierać tego lasu czy polana w lesie będzie tak jak ją zastaliśmy – również da się tu wyczarować magię. Może wtedy nie nadamy konkretnego klimatu ale będzie to tak naturalnie – to teraz też jest w modzie! Natura i ekologiczne rzeczy są bardzo poszukiwane przez pary młode – coraz mniej mamy tej natury na codzień, jesteśmy zabiegani, ciągle w pracy albo na betonowych osiedlach. Las więc, może być świetną odskocznią od sesji ślubnej w mieście. Oczywiście nie da się znaleźć pierwszego lepszego lasu, po prostu do niego wejść i robić zdjęcia. Tu jest rola fotografa, żeby znalazł najbardziej odpowiednie miejsce. Drzewa nie mogą być za gęsto, żeby nie zasłaniały pięknego, naturalnego światła – żeby dało się robić zdjęcia i nie było za ciemno. Nie mogą też być zbyt rzadko – co to wtedy za „efekt lasu”? Dobrym pomysłem na sesję poślubną czy jakąkolwiek inną jest polana pośrodku lasu. Najczęściej porośnięta jest piękną trawą i inną roślinnością a drzewa robią za fantastyczne tło, nad którym wprawny fotograf potrafi zapanować i zrobić świetny bokeh. Można również skorzystać z tzw. Przecinki w lesie – czyli drogi, która powstała poprzez wycięcie drzew. Pozostałe drzewa, okalające tą drogę mogą nadać zdjęciom miłego klimatu a jednocześnie para narzeczonych czy młoda para będzie miała gdzie przejść i się ustawić. Ja ostatnio z parą zakochanych ludzi znalazłem w lesie miejsce wyrębu – jako tło do niektórych zdjęć posłużyły nam świeżo ścięte drzewa – to jest rustykalne i czysto naturalnie tło do zdjęć! Jak z tego stworzyć klimat boho? Bardzo prosto: zawieśmy, na drzewach piękne lampki a na niektórych wystających pniach połóżmy zieleń i kwiaty – czy coś więcej wtedy trzeba do boho? Oczywiście najlepiej byłoby, żeby ubiór osoby fotografowanej pasował do tego miejsca. Chociaż osobiście wydaje mi się, że każdy ubiór i każdą stylizację można dopasować do sesji w lesie. 

Ważna, przy wybieraniu leśnej sesji zdjęciowej, jest pora roku. Czego innego możemy się spodziewać wiosną a czego innego jesienią. Miałem sesję z panną młodą podczas wiosny w lesie – na dole kwitło mnóstwo zawilców, które niebiańsko podkreślały magię miejsca i biel sukni rozlewającej się po nich. Trzeba wtedy było uważać na bardzo mocne słońce przedzierające się przez konary drzew – mogły w bardzo prosty sposób zepsuć nawet najlepsze ujęcie. Sesja jesienią? Wtedy leśne runo ma inną barwę, słońce nie jest już tak mocne i dominują wszędzie odcienie brązu. Zimą? Ostatnio z prawdziwą zimą u nas ciężko – brakowało mi tej zimy dużej ilości białego puchu, który by nie stopniał od razu. Do sesji w lesie potrzeba naprawdę dużej ilości śniegu – nim przebije się on przez drzewa i pokryje ładnie te brzydkie już liście trzeba czasu. Udało nam się zrealizować z parą młodą coś takiego jak sesja zimowa w lesie – niestety śniegu było jak na lekarstwo, było bardzo mroźnie ale znaleźliśmy ładną przecinkę w lesie, za tło zrobiły krzaczki i w tym momencie sesji zaczął padać gruby puch – to bardzo dodało magii ujęciom. 

Podsumowując – las na sesję zdjęciową jest bardzo wdzięcznym tematem, tylko fotograf musi mieć to oko i odpowiednią wyobraźnię, żeby wybrać fajne miejsce i odpowiednio pokierować fotografowaną osobą. 

  • SHARE: